Ach, święta… i chociaż za oknem śniegu brak ja magię tych świat czuję we własnym domu wystarczająco mocno. Co roku piekę pierniczki z przepisu babci, są szybkie i niezawodne do tego raczej nie muszą długo leżakować, dlatego nazwałam je ”szybkimi” co znaczy, że zaraz po upieczeniu są odpowiednio miękkie.
Z każdym dniem pierniczki są pyszniejsze. Polecam wszystkim zapracowanym.
Smacznego
![]()
Składniki na około 50 pierniczków:
- 1,7 szklanki mąki pszennej (ok 300g)
- 0,4 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej (ok 100g)
- 1 łyżka przyprawy do piernika
- 1 płaska łyżka kakao
- szczypta mielonego imbiru – można pominąć
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,6 szklanki cukru pudru (ok 13 dag), osobiście dałam mniej ok 0,4 szklanki
- 2 jajka
- 10 dag masła, wcześniej roztopionego
- 3 łyżki miodu
Wszystkie składniki należy wsypać do miski, wymieszać a następnie dokładnie wyrobić. Ciasto może być dość klejące, nie należy się jednak przejmować i podsypywać mąką, mąką podsypujemy dopiero przy rozwałkowywaniu!
Ciasto rozwałkować na grubość ok 3 – 4 mm starając się by nie wyszło cieńsze, można podsypać mąką gdyby zbyt mocno przywierało do blatu. Teraz już tylko pozostała wspaniała zabawa w wykrawanie kształtów
Pierniczki układać na blaszce w niewielkich odstępach. Piekarnik nagrzać do 180 st a iedy osiągnie wymaganą temperaturę, umieścić w nim blachę z pierniczkami na ok 9 – 10 minut.
Wystudzić i można śmiało dekorować…



