Tak sobie ostatnio przypomniałam o torciku jaki piekła mama. Torciku, który z założenia miał poprawić nam humory kiedy za oknem w wakacje siorbał deszcz a my byliśmy przez to niejako związani siedzeniem w domu. Dlaczego dzisiaj to ciasto? Ano… zakończenie szkoły… u mnie jakoś tak szarawo za oknem no i przede wszystkim mam na nie wielką ochotę ;) a że jest miękkie, puszyste, kolorowe a co najważniejsze ma smakowitą śmietankę, galaretkę no i owoce, :) przywodzące na myśl słońce i zabawy w ciepełku nie sposób mu się oprzeć.

Piekłam w małej tortownicy o średnicy 23 cm 

Składniki:

  • Biszkopt (zrobiłam z 4 jaj – dopisek na temat proporcji w Uwagach!)
  • 350 ml śmietany kremówki 30% (ja używam śmietany do deserów 36%)
  • 2 czubate łyżeczki cukru waniliowego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 śmietan fix
  • 1 puszka brzoskwiń
  • 2 pomarańczowe galaretki 

Upiec biszkopt i przekroić go na pół. Po wystudzeniu oba blaty nasączyć sokiem z brzoskwiń.

Część brzoskwiń należy pokroić w kostkę, resztę można zostawić w całości lub kroić w plasterki. Wcześniej przygotowaną kremówkę (jak zrobić śmietanę macie tutaj) wyłożyć na jeden blat, zostawiając w misceczce około 4 łyżek na blat nr 2 :) W śmietanę wrzucić kostki brzoskwini, przykrywamy drugim blatem. Posmarować resztą kremówki i wyłożyć plastry brzoskwiń. Zalać tężejącą galaretką a następnie wstawić na godzinę do lodówki, tak by ciasto się schłodziło.

Najlepiej smakuje na drugi dzień. No to smacznego :D

Uwagi:

 Ciasto to można przygotować z dowolnych owoców i galaretek zawsze wychodzi smaczne.

About these ads