Jako, że moja rodzina jest mufinożerna i w zasadzie uwielbiamy mufinki pod wieloma postaciami, nie mogłam pozostać obojętna na gorące prośby męża i wręcz kocie oczy, jakie robił starszy syn.
Mając w domu ogromną siatkę bananów, postanowiłam, że zrobię mufinki bananowe. Są one jednymi z tych mufin, które mają idealny smak, zapach i konsystencje ciasta. Podczas ich pieczenia po naszym domu rozchodzi się piękny delikatny zapach ciasta. Same mufinki są miękkie, puszyste i lekko wilgotne.
Składniki:
- 1, 3 szklanki mąki pszennej (szklanka 250 ml)
- 1 szklanka mąki razowej (można użyć pszennej)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,6 szklanki cukru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 2 jajka
- 100 gmasła lub margaryny ewentualnie ok. 0,3 szklanki oleju roślinnego
- 0,7 szklanki mleka
- 0k 2 – 3 banany średniej wielkości
- 2 – 3 łyżki soku z cytryny
Przygotować formę do mufinek – wyłożyć ją papilotkami lub nasmarować tłuszczem. Banany należy obrać i pokroić w kostkę a następnie skropić je sokiem z cytryny.
Do drugiej miski wsypać wszystkie suche składniki i wymieszać w trzeciej misce umieścić składniki mokre, czyli mleko, jajka, olej lub wcześniej rozpuszczoną i wystudzoną margarynę, dokładnie wymieszać. Połączyć składniki suche z mokrymi, wymieszać dokładnie, po czym dodać pokrojone banany i już bardzo delikatnie zamieszać drewnianą łyżką.
Formę napełnić ciastem i wstawić do nagrzanego na180 st. C piekarnika na ok. 20 – 30 minut trzeba sprawdzać przez szybkę jak mocno już są zarumienione nasze mufinki najlepiej by miały ładny złoty kolor.
Po przestygnięciu muffinki można polać polewą czekoladową i posypać płatkami migdałowymi.
Smacznego!


lubię, gdy w domu pachnie muffinkami.