Od dawna planowałam założyć bloga kulinarnego, od tak dawna, że teraz siedzę i się uśmiecham do ekranu mojego komputera – tak całkiem jak małe dziecko, zadowolone z nowej zabawki… no może zabawką to nie jest ale co tam i tak się cieszę.

Prócz pisania i czytania książek jest to moja trzecia wielka pasja, trzeba dodać, że nabyta całkiem niedawno…

   Dwa lata temu stałam się mamą zdrowego, silnego chłopca o wschodnio brzmiącym imieniu Borys. W sumie on był tym silnym bodźcem bym wreszcie polubiła gotowanie.

Nim się obejrzałam, z obowiązku jakim było dla mnie przyrządzanie obiadów, stało się to całkiem nie małą przyjemnością. Dlatego tym bardziej moja buzia uśmiecha się na myśl, że być może pomogę tym blogiem jakiejś innej młodej dziewczynie wdrożyć się w kuchenne przygody, jak i zmienić jej lub jego (bo może i jakiś mężczyzna tutaj zawita) nastawienie do przygotowywania jedzenia, które niewątpliwie przez wiele osób jest spostrzegane jako przykry obowiązek.

   Ponieważ aktualnie aparat zbuntował się po tym jak mój dwuletni syn postanowił trochę nim porzucać, proszę o wyrozumiałość. Załączone przepisy będą posiadały zdjęcia, jednak gorszej jakości. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni.

A tymczasem…

Witam i serdecznie zapraszam!

                                                                          FotoFlexer_Photo

Reklamy