Dzień wcześniej odmroziłam piersi z kurczaka a że nie zauważyłam, że w woreczku tych piersi jest aż cztery, musiałam się zastanowić co z taka ilością zrobić. Dla mojej 3 osobowej (jeszcze 🙂 ) rodziny to zdecydwoanie za dużo. W ostateczności piersi wrzuciłam do miseczki i zamarynowałam.

Ostatnimi czasy ochoty jakie mnie nachodzą mają związek z kwaśnym samkiem :), nie długo się więc dzisiaj zastanawiałam nad obiadem. 

Składniki :

  • 2 piersi z kurczaka
  • ćwierć szklanki marynaty
  • 3 łyżki oliwy z oliwek lub olej
  • 1 mała cebulka
  • pomidory bez skórki w puszce,
  • pół słoiczka koncentratu (190 g)
  • łyżka świerzego koperku
  • łyżka przyprawy typu jarzynka
  • łyżeczka cukru
  • czubata łyżka pieprzu  
  • szczypta bazyli dodana na sam koniec gotowania!
  • 3 łyżki śmietany (180 g – z reszty zrobie coś jutro 🙂 )
  • łyżka wody 

Marynowane piersi kroimy na paseczki, wrzucami na rozgrzaną patelnię z oliwą, lekko podsmażamy po czym dodajemy pokrojoną cebulkę. Kiedy cebula lekko się zeszkli zalewamy wszystko niewielką ilością marynaty i pozostawiamy na 5 minut.

W tym czasie przygotowujemy świerze pomidory lub ułatwiamy sobie zadanie i poporstu bezpośrednio na patelnię wrzucamy pomidory z puszki, wszystko mieszamy i dodajemy koncentrat pomidorowy i ponownie mieszamy.

Przykrywamy garnek lub patelnie pokrywką i chwilę dusimy mniej więcej ok 10 minut.

Po tym czasie dopirawiamy sos, mieszamy i przygotowujemy „zagęszczacz”. Śmietanę wlewamy do szklanki, dodajemy wodę oraz dwie łyzki sosu by się zachartowała. Tak przygotowaną wlewamy do sosu.

Na sam koniec gotowania dodajemy szczyptę bazyli.

Ponieważ zabrakło mi makaronu rurek z którym najlepiej smakuje mi sos pomidorowy, ugotowałam farfalle. Zapewniam że i z jednym i z drugim makaronem jest smaczne.

Można posypać utartym żółtym serem.

Największą radość mam wtedy, kiedy widzę jak moje dziecko ze smakiem pałaszuje zawartość talerza 🙂 Życzę Samcznego wszystkim, którzy kochają sosy pomidorowe!

Advertisements