Nie mogłam się doczekać śniegu i prawdziwej zimy, teraz jednak chciałabym żeby powoli zaczęło robić się ciepło a śnieg w końcu całkowicie zniknął… Przeglądając ostatnio zdjęcia natrafiłam na te zatytułowane „Grecja 2006” nie mogąc oprzeć się ich urokowi a także urokowi wspomnień, jakie ze sobą niosły pozwoliłam się całkowicie porwać.

 Ach Grecja… to właśnie tam poznałam smak tzatziki. Jego silnie aromatyczny smak idealnie komponuje się z mięsem. W tym „sosie” czuć czosnek, łagodzony utartym ogórkiem zielonym i gęstym jogurtem naturalnym…

 Polecam, gorąco polecam do każdego rodzaju grilowanego mięsa, warzyw a przede wszystkim do gyrosu.

 Zdjęcie zamieszczone poniżej nie jest mojego autorstwa… nim zdążyłam „chcieć” zrobić fotkę mój mąż zjadł połowę sosu, dlatego zaczerpnęłam fotografię od innego autora 😉 caution.files.wordpress.com/2008/06/tzatziki.jpg

 Składniki:

  • 1 świeży ogórek zielony (średni)
  • 2 duże ząbki czosnku
  • łyżka koperku (może być suszony)
  • łyżka natki pietruszki
  • pół łyżki oliwy z oliwek
  • sól
  • świeży zmielony pieprz (lub zwykły mielony)
  • 0,5 l dobrego gęstego jogurtu

Ogórka należy obrać ze skórki i utrzeć na tarce o grubych oczkach, następnie posolić i odstawić na ok 10 minut żeby puścił sok, po tym czasie należy go odcisnąć.
Czosnek przecisnąć przez prasę, dodać do masy ogórkowej. Koperek i natkę drobno posiekać i również dołączyć do ogórka i czosnku. Całość przyprawić solą i pieprzem.
Masę „warzywną” połączyć z gęstym jogurtem greckim, chociaż osobiście wolę gęsty jogurt

Advertisements