Cud, miód i … maczek 😀 Czy jak powiem, że te ciasteczka to niebo w gębie to przesadzę… nie, nie sądzie 🙂
Są naprawde rewelacyjne. Przepis znalazłam na blogu
dorotus, który jest dla mnie wielką inspiracją. Dziękuję jej za takie smakołyki 🙂

Osobiście dodałam tylko odrobinę więcej mąki poza tym nic nie zmieniałam prócz nadzienia u mnie pyszny dżem malinowy.

Jedyny błąd jaki popełniłam to, to że zrobiłam za duze „kółeczka” następnym razem będą mniejsze…

Koniecznie wypróbujcie – smacznego !!!

 

 

Składniki na 2 blaszki pojedynczych „kapelusików”:

  • 3 jajka – osobno białka i osobno żółtka 
  • 0,4 szklanki cukru pudru (80 g)
  • pół szklanki mąki pszennej przesianej i jak pisze autorka to konieczne by ciasteczka były puszyste! 
  • mak, do posypania
  • dżem do przełozenia u mnie był to dżem malinowy

W osobnej miseczce ubić białka na sztywną pianę. Powoli dodawać cukier puder byleby nie wsypywać cukru od razu cierpliwość popłaca o czym pisze autorka 😉 a ja się zgodzę – miksować.

Po chwili kiedy „beza” jest sztywna dodać żółtka i zmiksować na najniższych obrotach. Wsypywać powoli mąkę i tutaj bardzo delikatnie wymieszać to dość istotny proces jak informuje nas dorotus, ponieważ zbyt mocne wymieszanie masy może zaowocować płaskimi ciasteczkami a przecież nie tego chcemy 🙂 

Proponuje wysmarować blaszkę margaryną i podsypać bułką tartą. Ciasto nałożyć do rękawa cukierniczego z grubą okragłą nasadką lub tak jak ja … młoda jeszcze niedoświadczona kucharka 😉 a co najważniejsze nie wyposażona w tak profesjonalny sprzęt 😀 włożyć do woreczka foliowego odciąć rózek i tak przygotowany „rękaw” wykorzystać do uformowania na blaszce pieknych kółeczek. Posypać makiem.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut, aż będą lekko złote. Wystudzić i przełożyć dżemem waszym ulubionym.

Advertisements