Już od dawna przymierzałam się do zrobienia zrazów wołowych, tylko jakoś ciągle brakowało mi chęci i czasu. W końcu trzeba poświęcić im może nie tyle siły, co cierpliwości w doglądaniu.

   Muszę przyznać, że rewelacyjne rolady robi moja teściowa… Są kruche, aromatyczne i baaardzo ciemne takie jak lubię do tego opływają w równie smacznym sosiku… mniam… no nic rozmarzyłam się a tym czasem wypadałoby, co niektórym przybliżyć przepis na to jakże smaczne danie mięsne.

   Jednym zdaniem… u mnie dzisiaj gości na stole kuchnia śląska 😉 Zrazy wołowe z kluskami śląskimi a do tego modro kapusta! To się mąż ucieszy jak wróci do domu 🙂 hihi

P.S

Ja składniki do farszu kroję w kosteczkę, można pokroić tradycyjnie w paski 😉 

Składniki:

  • kawałek wołowiny (najlepiej rozbef) u mnie dokładnie były 4 płaty
  • 2 cebule
  • 2 ogórki kiszone
  • kilka plastrów wędzonego boczku
  • 3 łyżki magi, ale można pominąć
  • musztarda ja dałam sarepską
  • mąka do oprószenia
  • sól i pieprz
  • olej lub masło

Wcześniej umyte mięso kroimy na zrazy, jeżeli ktoś ma już gotowe płaty to przechodzimy od razu do rozbijania tłuczkiem, solimy. Cebule kroimy w kosteczkę, podobnie ogórki i boczek.

Plastry mięsa smarujemy z jednej strony musztardą, po czym układamy na nich przygotowany farsz.

Wszystko zwijamy w ścisły rulon, obwiązujemy białą bawełnianą nicią, ponownie lekko solimy i pieprzymy, oprószamy w mące i obsmażamy na oleju lub maśle, dokładnie z każdej strony tak, aby przybrały piękny ciemnobrązowy kolor. Podsmażone zrazy układamy w dużym rondelku, zalewamy wcześniej przygotowanym bulionem lub poporstu wodą, tak jak zrobiłam to ja. Wody tyle by tylko widać było lekką wysepkę mięsa. Całość dusimy około godziny, nasz wywar powinien zamienić się w smakowity ciemny sos, przyprawiamy go już wedle uznania, ja najczęściej zagęszczam delikatnie mąką i śmietaną.

Zrazy podajemy z kluskami i modrą kapustą, wyśmienite danie 😉 Przed podaniem na stół pamiętać by ściągnąć nitkę.

Voila !!!

Reklamy