Kwiaty od męża zawsze poprawiają humor 😉 Szczególnie kiedy towarzyszy im lekki rumieniec na jego policzkach i wyznanie uczuć, które mnie wprawiło w miły stan euforii.

A teraz urodzinowego menu ciąg dalszy… Już wiele razy na durszlaku pojawiały się przepisy na letnie deserki, jednak dopiero ten zauważony na blogu dorotuś przypomniał mi o smaku z dzieciństwa i czasie, kiedy to mama na szybko szykowała dla nas coś słodkiego.

Słodki, beztroski czas… Tak się jakoś rozmarzyłam w związku z tymi moimi urodzinami…

Składniki:

  • kilkanaście biszkoptów, ja użyłam zwykłych Petitek – okrągłych
  • 1 galaretka o smaku wiśniowym (można także dać inny smak wedle uznania)
  • 400 ml śmietany kremówki, mocno schłodzonej
  • duża garść owoców leśnych (lub innych, pamiętając, że galaretka nie zetnie się ze świeżymi owocami ananasa lub kiwi); mogą być mrożone, osobiście dałam trochę truskawek, czereśni i jagód 🙂
  • 1 galaretka o smaku owoców leśnych (lub inna wedle uznania)

Spód tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, łatwiej będzie nam później wyciągnąć ten „torcik”. Ułożyć na spodzie biszkopty, jeden przy drugim, przycinając w razie konieczności i dopasowując „przestrzenie” między nimi odpowiednio przyciętymi kawałkami.

Galaretkę wiśniową rozpuścić w połowie ilości wody zalecanej na opakowaniu. Całkowicie wystudzić, ale nie pozwolić by zaczęła się ścinać.

Schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, uważać by nie „przebić” śmietany! Małą strużką wlewać wystudzoną, lecz całkowicie płynną jeszcze galaretkę wiśniową, cały czas ubijając, używając przy tym tych samych mieszadeł, co wcześniej przy śmietanie, by nie zrobiły się grudki. Wylać na ułożone w formie biszkopty. Włożyć do lodówki i poczekać, aż pianka całkowicie się zetnie.  

Galaretkę o smaku owoców leśnych przygotować według przepisu na opakowaniu, schłodzić, najlepiej by było jakby pozostała płynna przed wyłożeniem jej na górę ciasta. 

Owoce leśne wyłożyć na przygotowaną wcześniej wiśniową piankę, zalać galaretką z owoców leśnych, schłodzić.

Smacznego 🙂

Uwagi:

Piankę należy bardzo szczelnie ułożyć na biszkoptach, inaczej galaretka przedostanie się pod nią i podmoczy biszkopty. Dlatego najlepiej wyczuć moment, gdy galaretka zaczyna się ścinać.

Śmietanę kremówkę ubijamy do momentu aż zaczną nam się zarysowywać dość wyraźne ślady po mieszadłach, trzeba uważać by jej nie przebić oddzieli się nam wtedy woda i masło…

Dopisek z rana 🙂

Zrobiłam drugi taki sam torcik przy użyciu innych galaretek, wyszedł równie apetyczny, potwierdza to tylko fakt, że można ten przepis modyfikować wedle własnych gustów 😉

Advertisements