Wybraliśmy się z mężem na kolacje do pewnej restauracji, patrząc w menu zauważyłam, że specjalnością tego przybytku jest Calzone, którego osobiście nigdy nie jadłam. Zamówiłam więc to danie i cierpliwie czekałam aż miły kelner je przyniesie. Po 15 minutach na naszym stoliku pojawiły się wyglądająco apetycznie zamówione dania… Już pierwszy kęs kazał mi zastanowić się czy aby napewno dobrze zrobiłam zamawiając rzekomą specjalność a kolejne utwierdziły mnie tylko w tym, że zwyczajnie w świecie owe danie mi nie smakuje :/ Skutkiem tego było to, że mi wciąż burczało w brzuchu, za to mąż zaokrąglił się w obrębie pasa podwójnie 🙂

Mimo wszystko postanowiłam zrobić sama osławionego pieroga, no bo Calzone to nic innego jak pizza w kształcie pieroga i tym samym przekonać się czy naprawdę tak bardzo jestem w tej kwestii tradycjonalistką. Nie skromnie mówiąc… moje Calzone poprostu mi smakowało, miało piękny zapach, wygląd a przede wszystkim smak, którego brakowało temu zamówionemu w restauracji.

Teraz już wiem, że napewno od czasu do czasu sięgnę do tego przepisu tym bardziej, że mąż już pyta, kiedy znowu mam zamiar pokusić się o przyrządzenie tej pyszności 🙂

Składniki na ciasto wychodzi ok 4 sztuk:

  • 3 szklanki mąki pszennej, najlepiej chlebowej, ale nie mając jej na stanie użyłam zwykłej
  • 2 łyżeczki drożdży suchych ok 8 g lub 16 g świeżych
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soli
  • 250 ml ciepłego mleka

Składniki na nadzienie:

  • sos pomidorowy do posmarowania ciasta
  • 3 czerwone cebule, drobno pokrojone z powodu ich braku 🙂 użyłam białej
  • 3 ząbki czosnku, posiekane w plasterki
  • ok 5 pieczarek, pokrojonych w plastry
  • kilka plasterków salami
  • 2 pomidory, pokrojone w kostkę
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w drobną kostkę
  • ok 6 czarnych oliwek, pokrojonych w plastry
  • 2 płaskie łyżki oregano, u mnie suszone
  • sól i pieprz do smaku
  • kostka żółtego sera startego na tarce, rodzaj sera wedle upodobania
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

Dodatkowo:

  • 1 jajko, roztrzepane do posmarowania ciasta
  • szczypta tymianku do posypania

Jak zrobić rozczyn dla świerzych drożdży:

Do miseczki z ok 3 łyżeczkami ciepłego mleka dodać pokruszone drożdże, wsypać 1/2 łyżeczki cukru, zamieszać i pozostawić w ciepłym miejscu na chwilę aż zaczną pojawiać się bąbelki 

Farsz:

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulkę i czosnek, smażyć przez około 5 – 7 minut aż lekko się zarumienią, dodać pieczarki i paprykę, smażyć przez kilka minut, co jakiś czas mieszając by nasze składniki się nie przypaliły, dodać oliwki, oregano i pomidory. Smażyć jeszcze około 5 minut. Ściągnąć patelnię z palnika doprawić solą i pieprzem. Odstawić do ostygnięcia.

Ciasto:

Do miski wrzucić przesianą mąkę, dodać sól, zrobić na środku dołek i dodać drożdże, wlać mleko i oliwę. Ciasto wyrobić, aż będzie miękkie i gładkie, po czym uformować w kulę, lekko naoliwić, pozostawić w misce i przykryć ręcznikiem. Pozostawić do podwojenia objętości czyli mniej więcej na około 1,5 godziny.

Jeżeli nie mamy „ciepłego” miejsca, można miskę z ciastem umieścić w np. zlewie z ciepłą wodą.

Po upływie zalecanego czasu, ciasto jeszcze raz zagnieść i podzielić na 4 części. Każdą z nich rozwałkować na koło o średnicy ok 20 cm. „koło” wysmarować cienko sosem pomidorowym zachowując odstęp ok 1 cm od brzegów, położyć plastry salami i nałożyć nadzienie ale tylko na połowie tak jak jest to pokazane na zdjęciach, posypać wszystko startym serem. Brzegi przesmarować delikatnie wodą, ciasto zgiąć w połowie, formułując pieroga. Brzegi należy dobrze skleić.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni C, pierogi ułożyć na blaszce wcześniej natłuszczonej, nasze Calzone posmarować roztrzepanym jajkiem, można posypać delikatnie tymiankiem i kilkoma „nitkami” startego sera . Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około  25 minut, aż do mocnego zarumienienia, podawać ciepłe, najlepiej z wcześniej przygotowanym sosem czosnkowym lub pomidorowym.

Smacznego 🙂

Advertisements