Kilkakrotnie natknęłam się na te ciasteczka na blogach kulinarnych, skłamałabym gdybym stwierdziła, że mnie nie urzekły. Ich oryginalny wygląd jest tak kuszący, że nawet fakt, iż jest to wypiek typowo „piaskowy” mnie nie przestraszył. Ciasteczka te robi się dość szybko.

Ciasto jest bardzo miękkie jednak bez trudu daje się formować w kulki. W oryginale „nóżkę” pieczarki robi się z gwintu butelki jednak mnie z pomocą przyszła Arabeska, która wpadła na pomysł by wykorzystać pomoc solniczki 🙂

Ciasteczka są smaczne i godne poświęcenia im tych paru chwil przygotowania, ale już wiem, że nie każdemu przypadną do gustu. Mimo wszystko mają coś w sobie, choć pierwszy kęs nie powala, jakoś tak dziwnie po skończeniu jednego sięga się po następne.

Jeżeli zaś chodzi o domowników… spróbujcie zaserwować pieczarki nie mówiąc nikomu, że to ciastka – ich mina -bezcenna 😉

Składniki:

  • 1 jajko
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 150 g margaryny
  • 2 łyżki mleka
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 czubate łyżki cukru pudru
  • kilka kropli aromatu waniliowego 
  • kakao

Margarynę utrzeć wraz z mlekiem, cukrem pudrem i aromatem, wbić jajko i dalej ucierać aż do uzyskania pulchnej, jednolitej masy. Do miski z masą dodać obydwie mąki i sodę a następnie bardzo dobrze wymieszać. Ciasto nabierać łyżką, uformować w dłoniach kulki mniej więcej wielkości orzecha włoskiego i układać na blasze wyścielonej pergaminem. Do małej miseczki wsypać parę łyżek kakao i maczać w nim gwint naszej butelki a następnie delikatnie wciskać w kulki z ciasta. W ten sposób przygotowane „pieczarki” piec ok. 15 minut w temp. 180 stopni C.

Uwagi:

Ponieważ „pieczarki” nieznacznie rosną, trzeba zachować odstępy między nimi podczas układania na papierze.

Z ilości podanych składników wyszło mi około 30 pieczarek.

Podając „pieczarki” na stół pamiętajcie o czymś do picia, ponieważ ciastka są dość zapychające i jak na „piaskowce” przystało suche, naszym konsumującym napewno zechce się pić 😉

Reklamy