Wyczekiwany przeze mnie od dłuższego czasu przyjazd mamy, skłonił mnie, do zastanowienia się nad ciastem powitalnym. Ponieważ już przy dwójce dzieciaków mam sporo do zrobienia, postawiłam na tradycyjne, ale jakże smaczne ciasto o dość kontrowersyjnej nazwie. Przypominam więc dzisiaj na mim blogu o chyba trochę zapomnianym w dobie smakowitych ciast przekładańców i ciast „zachodnich” naszym Polskim tradycyjnym „Murzynku”…

A więc, przypominam i serdecznie polecam!

Składniki:

  • 1/2 kostki dobrej margaryny lub masła
  • 3 jajka
  • 2 szklanki mąki
  • 1,3 szklanki cukru
  • 1 szklanka mleka ok 200 ml
  • 5 łyżek dżemu śliwkowego lub powideł, ponieważ nie miałam takowego użyłam dżemu z czarnej porzeczki i także wszystko wyszło smaczne 🙂
  • 1 łyżeczka z lekkim czubem proszku do pieczenia
  • 7 łyżeczek z lekkim czubem dobrego kakao

Do rondelka wrzucamy cukier, kakao, dodajemy mleko i wszystko razem mieszamy, wstawiamy na gaz i dodajemy jeszcze margarynę. Gotujemy aż do wrzenia i aż margaryna się rozpuści pilnując jednak by nic się nie przypaliło – wystudzić!

W osobnej misce przygotować mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wlać wystudzoną masę kakaową i wymieszać mikserem, następnie dołożyć do masy nasz dżem i połączyć łyżką. 

Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli a następnie dodawać po jednym żółtku do piany nie przestając miksować. Masę jajeczną dodać do ciasta i delikatnie wymieszać łyżką.

Osobiście piekłam w prostokątnej foremce 26×36 cm, wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia.

Piec ok 40 do 60 minut w temperaturze 180°C . Polać polewą czekoladową.

Smacznego!

Reklamy